|
W galerii kila nowych zdjęć - podziekowania dla Kaśki :)
ROAD RUNNERS MC 1%
zaprasza na :
X MIĘDZYNARODOWY ZLOT MOTOCYKLOWY
"ROAD RUNNERS HARD CORE PARTY"
SKARŻYSKO-KAMIENNA 2012
termin : 25-27 MAJ 2012
miejsce : Ośrodek Wypoczynkowy "Rejów
22-24.06.2012 XII GRYF PARTY !!!

14 MOTOPIKNIK !!!
6-8 LIPCA 2012 !!!

ZAPRASZAMY !!!
ISLE OF MAN TT RACES !!!
Od 1904 roku na wyspie Man organizowane są "Isle of Man TT Races" - uliczne wyścigi motocyklowe zaliczane do jednych z najbardziej widowiskowych i niebezpiecznych imprez tego typu na świecie. Wyspa jest jedynym terytorium należącym do Wielkiej Brytanii, na którym nie obowiązuje ograniczenie prędkości.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rL-Ia_T_zS8
http://www.youtube.com/watch?list=PLC43190EB42E311A0&feature=results_video&v=rJSDqKt1y0E&gl=PL&playnext=1
NIE RÓBCIE TEGO W DOMU !!!
ANI NA DROGACH !!!
Poniżej ciekawy cytat ze strony : www.motocykle.kielce.com.pl Autor Sebool.
" Otóż w skrócie wygląda to tak:
1. W Polsce kluby są zrzeszone w Kongresie Klubów Motocyklowych.
2. Kluby dzielą się na MC czyli Motorcycles Club oraz FG czyli Free Group oraz inne.
3. Droga wejścia do klubu polega na przejściu kliku stopni. W skrócie najpierw jest Support (sympatyk klubu), potem Hangaround (ma obszyte przody kamizelki), potem Prospect (ma część pleców) który dalej nie ma pełnych praw klubowych, Potem Member (ma obszyte pełne plecy) który jest pełnoprawnym członkiem klubu. Oprócz wymienionych są jeszcze funkcje klubowe. Przejście od Supporta do Membera trwa zazwyczaj kilka lat (w zależności do klubu). Pisząc w skrócie w klubach na obszyte plecy trzeba sobie zasłużyć i z tego powodu ludzi wpienia fakt samozwańczego obszywania się.
4. Jeżeli grupa ludzi chce założyć klub lub się obszyć będąc innym podobnym tworem to musi skontaktować się z najbliższym, zasiadającym w kongresie klubem MC aby dogadać szczegóły, dowiedzieć się czy nazwa i barwy z nikim nie kolidują oraz zaprezentować się na Kongresie Klubów Motocyklowych. Dalej trzeba brać czynny udział w życiu motocyklowym po przez wyjazdy, organizowanie imprez, wspieranie wspólnych inicjatyw itp.
5. W/w zasady są tzw. niepisane co oznacza że jak ktoś chce sam sobie naszyć Kubusia Puchatka na kamizelkę to z prawnego punktu widzenia nikt mu tego nie zabroni ale nie zostanie wtedy wpuszczony na żadną imprezę organizowaną przez Klub zrzeszony w Kongresie. Mało tego może trafić na radykalną grupę klubowiczów która okaże agresję wobec takiej osoby. W klubach jak i w życiu jest różny przekrój ludzi. Kluby MC stoją na straży tych niepisanych zasad i dla tego często słychać że radykalne reakcje pochodzą właśnie od nich. Świat motocyklowy rządzi się swoimi prawami. Jakiś porządek musi być i ktoś musi go pilnować. Tym kimś są kluby MC.
5. Klubowicze są wyczuleni na punkcie samozwańczego obszywania kamizelki oraz naszywania barw o budowie podobnej do klubowych (czyli dwa rokery na dole i u góry oraz coś pomiędzy lub barwy zbliżone do barw istniejącego klubu). Sam jestem klubowiczem i naprawdę nie rozumiem dlaczego ktoś nie akceptuje ogólnie przyjętej drogi którą szła większość z nas. Prezentacja barw na kongresie to nie jest wielkie WOW i każdy może się zaprezentować (o ile nie koliduje z już istniejącymi klubami czy ich barwami). Trzeba tu podkreślić że klubów jest już sporo i coraz ciężej znaleźć miejsce dla nowego klubu (chodzi o nazwę, barwy itp.). Alternatywą jest wstąpienie do istniejącego klubu lub odpuszczenie sobie obszywania.
6. Spotkałem się z opinią że klubowanie to ograniczenie wolności jednak osoby tak mówiące nigdy w klubie nie były więc co mogą wiedzieć na ten temat? Sama struktura klubu rzeczywiście jest pewną formą podporządkowania choćby na potrzeby samej organizacji klubu. Chaos nieczemu dobremu nie służy. Im klub jest większy tym bardziej radykalnie podchodzi się do przestrzegania zasad. Ale czy kogoś może to dziwić? Może wyobraźmy sobie anarchiczny aparat Państwowy ? Uważam że klubowanie to Skupienie grupy indywidualistów którzy chcą działać razem i dzięki temu jest przyjemniej i ciekawiej. W klubach prawie każdy jest niepokorny i chętny do działania ale ma świadomość że w grupie siła. Moim zdaniem klubowanie mobilizuje do bardzo wielu wyjazdów do znajomych, zaprzyjaźnionych klubów itp. Praktycznie w każdym zakątku kraju, czy będąc w większym klubie, kilku krajów, mamy przyjaciół. Tu trzeba lubić jeździć i to przez cały rok bo w zimę odwiedzamy się autkami.
7. Podsumowując. W świecie motocyklowym panują pewne zasady. Może nie ma ich dużo ale jednak są. Naturalnie że spora rzesza motocyklistów nie rozumie, czy nawet nie uznaje zasad którymi rządzą się kluby. Nikt za takimi osobami nie będzie ganiał z pałą ? do póki nie zaczną samoczynnie przygarniać sobie cech klubowych lub prowokować incydentów z klubami bo w takich sytuacjach klubowicze stają ramię w ramię w celu obrony honoru, swojego stylu życia oraz wizerunku. Wszystkie 3 cechy dla klubowiczów są bardzo istotne bo świadczą o nich samych. "
Myslę że artykuł dość ciekawy :)
Darek
Prosimy o cierpliwośc i wyrozumiałość, strona w trakcie budowy :)
|